wtorek, 26 kwiecień 2016 15:40

Sceny z życia prywatnego i publicznego zwierząt

NowoWydane - Wydawnictwo AA - Sceny z życia prywatnego i publicznego zwierząt NowoWydane - Wydawnictwo AA - Sceny z życia prywatnego i publicznego zwierząt Wydawnictwo AA - Sceny z życia prywatnego i publicznego zwierząt

Opis

Naszym zamysłem przy publikacji tej książki było nadanie daru wypowiedzi wspaniałym Zwierzętom Grandvillea oraz wspomaganie piórem jego ołówka. Tak aby skrytykować dziwactwa naszej epoki - te, które są ponadczasowe oraz wspólne dla wszystkich krajów. Wierzyliśmy, że pod zwierzęcą przykrywką, pod tą krytyką o podwójnym sensie, człowiek odnajdzie w sobie coś ze zwierzęcia. Wybraliśmy tę formę, a nie inną, ponieważ pozwoliła nam ona być szczerym bez brutalności, opowiadać nie o ludziach i faktach, a raczej o postaciach i typach.

Tym samym nasza krytyka mogła stać się bardziej ogólna, a także - mamy nadzieję - godna szacunku oraz mniej krzywdząca.

Chwalimy siebie tu wcale nie po to, ażeby poprzestać na zachętach, które uczyniło nam kilka życzliwych nam osób. Wierzyliśmy, że zrobiliśmy dobrze, i w zasadzie tak postąpiliśmy, dzieląc nasze zadanie. Powierzyliśmy jego część - najtrudniejszą - znanym pisarzom, którzy zdecydowali się udzielić wsparcia tej książce swoimi nazwiskami oraz talentem.

Korzystamy z tej okazji, aby podziękować tym uczynnym współpracownikom za to, że zdecydowali się pomóc w naszym debiucie. Wiemy, że w obrębie tej idei znaleźli oni drogę, aby każdy na swój sposób dostosował się i wyniósł na wyżyny wielkość swego talentu, jesteśmy szczęśliwi, mogąc tego doznać. Nie ma żadnej pewności, że to my jako pierwsi pozwoliliśmy przemówić zwierzętom, jednak wydaje się, że do czasów współczesnych w bajce, alegorii czy komedii to człowiek zawsze był narratorem i autorem historii.

Za każdym razem byt zdolny do udzielenia sobie samemu lekcji i nie był wcale skromny, pożyczając zwierzęciu, które stało niżej, osobowość.

To on zawsze stał na czele, a zwierzę było tylko dodatkiem, niczym podszewka. Był wreszcie człowiek, który opiekował się zwierzęciem. Tu zaś widzimy zwierzę, które martwi się o człowieka, osądza go poprzez osądzanie samego siebie. Punkt widzenia, który przyjmujemy, jest odmienny. Różnimy się w końcu tym, iż w naszym przypadku człowiek nigdy nie zabiera głosu, w przeciwieństwie do zwierzęcia, które staje się sędzią, narratorem, kronikarzem i - jeśli chcecie - szefem.

Nie chcemy przez to powiedzieć, że nasze odkrycie jest wielkie, nie chcemy nawet stwierdzać, że jest pożyteczne. Chcemy jedynie zaprezentować, co nas różni. Dziękujemy tym, którzy gościnnie publikowali i sprawili, że ta książka powstała. Wierzymy, że każda jej część jest wielkim sukcesem. Stanowczo uważamy, co zresztą nas zachęca, iż nawet jeśli talent okazał się w tym przypadku niewystarczający, dobre intencje i świadomość pozwolą wygrać.

Kończymy, stwierdzając, że ta książka nie byłaby tym, czym jest, gdyby nie współpraca z panem Grandville'em, który jako artysta jest nie do podrobienia i nie ma sobie równych. Powiemy jeszcze, że ta książka miała na celu tylko obramować wspaniałość jego ołówka poprzez nadanie mu oryginalnej oprawy. To tym bardziej sankcjonuje jego sukces.

PJ. Stahl

ISBN: 978-83-7864-137-7

Format: 250 x 340 mm
Objętość: 216 stron
Oprawa: twarda

Rok wydania: 2015

Na koniec świata, Marcin Ludwicki, historia, zdrowie, nowości książkowe, tania książka, Wydawnictwo AA, księgarnia internetowa religijna.pl, Klub Książki Katolickiej, nowo wydane, www.nowowydane.pl

Wydawnictwo AA

Andrzej Mardyła, Hanna Mardyła
ul. Swoboda 4, 30-332 Kraków
Tel. 12 292 68 69, 12 292 09 05, kom. 695 994 193

 

www.religijna.pl