środa, 06 lipiec 2016 17:31

Eksplozja nierówności?

NowoWydane - Oficyna Naukowa - Eksplozja nierówności? - Maria Jarosz, Marek W. Kozak NowoWydane - Oficyna Naukowa - Eksplozja nierówności? - Maria Jarosz, Marek W. Kozak Oficyna Naukowa - Eksplozja nierówności? - Maria Jarosz, Marek W. Kozak

Opis

Maria Jarosz & Marek W. Kozak

Eksplozja nierówności?

 

Dla współczesności charakterystyczny jest ilościowy i jakościowy przyrost nierówności. Nie wahamy się mówić dziś o ich eksplozji, ponieważ współczesny wzrost zróżnicowań mających różne źródła i formy jest bardzo znaczący. Brak uznanych zasad sprawiedliwości społecznej i szeroka akceptacja elit, głównie liberalnych, dla powstających nierówności zagrażają samemu rozwojowi. Ciekawe, że zdały sobie z tego sprawę instytucje finansowe i światowe gremia polityków i ekspertów od globalnej gospodarki,

 

 

 

 

Sięgając do osiągnięć różnych dyscyplin naukowych i własnych wieloletnich badań, twierdzimy, że dla współczesności charakterystyczny jest ilościowy i jakościowy przyrost nierówności. Nie wahamy się mówić dziś o ich eksplozji, ponieważ współczesny wzrost zróżnicowań mających różne źródła i formy jest bardzo znaczący. Przybiera postać zarówno tych tradycyjnych nierówności (np. dochodowych), jak i nowych, związanych z rozwojem technologii (np. dostęp do internetu, wykluczenie informacyjne). […] Nasze analizy dowodzą, że brak uznanych zasad sprawiedliwości społecznej i szeroka akceptacja elit, głównie liberalnych, dla powstających nierówności zagrażają samemu rozwojowi. Ciekawe, że zdały sobie z tego sprawę instytucje finansowe i światowe gremia polityków i ekspertów od globalnej gospodarki, których jeszcze kilka lat temu nikt by nie posądzał o troskę o społeczne skutki nierówności. To doprawdy w tej kwestii coś nowego i ważnego.

Z „Zakończenia”

 

Chcę mocno podkreślić, że powstała publikacja bardzo cenna, aktualna. Autorzy stawiają sobie przede wszystkim zadania diagnostyczne, chociaż nie unikają dawania wskazówek. Maria Jarosz bierze na warsztat naukowy te zagadnienia, które są w kolejnych okresach najnowszej historii kraju szczególnie trudne. Jest przy tym niezwykle wrażliwa na przejawy patologii społecznych i społecznej niesprawiedliwości. We wszystkich wcześniejszych badaniach i towarzyszących im publikacjach zawsze współpracował z nią Marek Kozak. Obecnie dwójka autorów przygotowała publikację, w której nie powtarzają zgromadzonych we wcześniejszych pracach danych empirycznych, lecz zwracają uwagę czytelnika na wnioski z nich płynące.

Z recenzji Juliusza Gardawskiego

 

Spis treści

Spis rzeczy

 

Wstęp. Polski syndrom nierówności / 7

 

Rozdział 1

Nierówności we współczesnym społeczeństwie / 14

Nierówności klasowo-warstwowe / 15

Utopijna sprawiedliwość społeczna? / 26

Ekstremalny poziom nierówności. Co dalej? / 30

 

Rozdział 2

Przywileje i nierówności / 38

Przywileje niegdysiejsze i współczesne / 38

Przywileje korporacyjne. Immunitety / 44

Przywileje branżowe / 48

Najstarsi i najmłodsi — przywileje i deprywacja / 51

 

Rozdział 3

Wygrani i przegrani. Prekariat / 55

O dysproporcjach materialnych i społecznych / 55

Bogaci i biedni / 65

Prekariat i jego korzenie / 70

 

Rozdział 4

Obszary wykluczenia / 75

Zarys problemu / 75

Wykluczenie polityczne / 76

Lustracja / 81

Wykluczenie etniczne / 85

Bieda i bezrobocie / 88

Dziedziczenie biedy. Rola wykształcenia / 92

 

Rozdział 5

Wykluczeni z życia. Samobójstwa / 100

Wykształcenie przedłuża życie / 100

Teoretyczne przesłanki fenomenu samozniszczenia / 102

Śmierć samobójcza w Polsce i na świecie / 105

Śmierć samobójcza w mieście i na wsi / 112

Silne Polki i słabi Polacy? Płeć samobójców / 121

Śmierć samobójcza w latach kryzysu / 128

 

Rozdział 6

Korupcja w społeczeństwie i środowiskach władzy / 130

Cechy zjawiska i jego wyznaczniki / 130

Korupcja w Polsce /

Korupcja: negatywna strona transformacji / 138

Korupcja z perspektywy rządzących / 140

Program antykorupcyjny: zalety i wady / 147

 

Rozdział 7

Ogólny wymiar nierówności terytorialnych / 154

Stary i nowy paradygmat rozwoju a interwencja publiczna

i nierówności / 154

Nierówności dochodowe w ujęciu terytorialnym: przybliżenie / 160

Struktura gospodarcza w regionach / 165

 

Rozdział 8

Czynniki wpływające na nierówności terytorialne / 174

Kapitał ludzki / 175

Kapitał społeczny, czyli podstawa zdolności do współpracy / 178

Społeczeństwo informacyjne / 182

Innowacyjność i konkurencyjność / 186

Kultura i instytucje / 193

Problemy rynku pracy / 195

Ubóstwo i wykluczenie społeczne / 199

Infrastruktura strategiczna: problem uzasadnień / 201

 

Rozdział 9

Kluczowe bariery rozwojowe / 208

Główne kierunki zmian polityki spójności 2014–2020 / 209

Programy operacyjne 2014–2020 w Polsce / 210

Czego nauczyliśmy się jako biorcy pomocy po akcesji?

Potencjalne skutki / 213

 

Zakończenie. Co teraz. Co dalej? / 221

 

Summary/Contents / 231

 

 

Wstęp

Wstęp. Polski syndrom nierówności

 

Polska XXI wieku to kraj rosnących nierówności. Materialnych, społecznych, edukacyjnych, politycznych czy etnicznych. I wielu innych, wśród których ważne są również zróżnicowania regionalne. Chodzi tu nie tylko o dysproporcje między najlepiej i najsłabiej rozwijającymi się województwami, ale też zwłaszcza wewnątrz województw, na poziomie lokalnym, gdzie różnice są lepiej widoczne. Kluczowy wpływ na pozycję poszczególnych obszarów ma posiadanie ośrodków metropolitalnych — jako miejsc współcześnie najbardziej konkurencyjnych i odznaczających się skupieniem cech poszukiwanych przez inwestorów, to jest wysokiego poziomu wykształcenia, kwalifikacji, nasycenia instytucjonalnego, dostępności instytucji otoczenia biznesu, nauki i kultury, a także dostępności komunikacyjnej. Zjawiska te mają oczywisty wpływ na terytorialną skłonność do koncentracji procesów rozwojowych, ale także do zastoju w razie niekorzystnego zbiegu okoliczności. Osiągnięcie sukcesu wymaga niezbędnych dostosowań w zakresie polityki społecznej i gospodarczej, jednak dotychczasowe formuły chyba się już wyczerpały.

Wszystko to związane jest z przeszłymi przemianami politycznymi i społecznymi. Obecnie Polska — z jej zaletami i wadami tu i teraz—należy do krajów, które niemal z dnia na dzień przeszły procesy transformacyjne. Przeobrażenia takie wyżej rozwiniętym państwom świata zajęły długie dziesięciolecia. W ciągu ostatniego ćwierćwiecza kraj nasz zmienił się bardziej, niż marzyło się to niegdysiejszym futurologom. Zbliża się dziś w wielu ekonomicznych i instytucjonalnych wymiarach do średniej europejskiej — choć pod niektórymi szybki wzrost gospodarczy, niosący poprawę bytu jednostek i społeczeństwa. Integracja europejska i koniunktura światowa dały nam niezwykłą szansę zbudowania nowoczesnej, konkurencyjnej—i oby innowacyjnej—gospodarki, zdolnej do trwałego rozwoju.

Jednak ważna jest nie tylko gospodarka. Potrzebne są szeroko rozumiane reformy instytucjonalne, biorące pod uwagę realia ekonomiczne i społeczne. Oparte na zintegrowanych działaniach uwzględniających perspektywiczne tendencje przekształcania się społeczeństwa i świadomości społecznej. Trudno dziś wyrokować, jakich przemian w tym ostatnim zakresie można oczekiwać. Wypada mieć nadzieję, że to racjonalne myślenie, a nie skrajnie upolitycznione emocje zdominują świadomość i zachowania Polaków. Tak czy inaczej konieczna jest rozsądna polityka stawiająca cele ważne nie tylko w teraźniejszości, ale uwzględniająca także wymiar perspektywiczny, ważny dla przyszłych pokoleń. Już dzisiaj otworzyły się przed społeczeństwem możliwości do niedawna niewyobrażalne. Ich realizacja zależy od pokonania wielu barier — także w świadomości społecznej, w której zdaje się powoli zwyciężać przekonanie, że to nie przeszłość, ale przyszłość winna ogniskować aktywność społeczeństwa. I jego elit: liderów polityki, gospodarki i ludzi nauki.

Czy tak się stanie? Dziś Polska pozostaje krajem w dużej mierze peryferyjnym czy zgoła zaściankowym. Takim, w którym społeczeństwo obywatelskie nadal jest jakby uśpione. Jest to społeczeństwo lokujące swoje ambicje po stronie życia prywatnego — bądź wysłuchujące niezbyt uważnie byle jakich sensacji medialnych skierowanych do mniej wyrobionych czy zobojętniałych. Autorytety w polityce prawie już nie istnieją. Społeczeństwo chce spokoju i w miarę dobrej, przewidywalnej przyszłości. Wielu Polaków w poszukiwaniu nowych szans związało swą przyszłość z emigracją.

Czy chcemy silnego i aktywnego państwa? Tak wynikałoby z rozlicznych badań, w których 80–90% respondentów opowiada się za tym, aby to państwo dało biednym zasiłki, mieszkania, zapewniło pracę, porządek, bezpieczeństwo i ład społeczny. Jest to zgodne z dotychczasową, dwustuletnią już wizją państwa decydującego o kształcie społeczeństwa. Dziś, niezależnie od oczekiwań społecznych, wizja ta jest już cokolwiek passee. Co nie znaczy, że nowe formy funkcjonowania państwa polegające, najogólniej rzecz ujmując, na delegowaniu jego uprawnień w dół, do obywatelskich instytucji przedstawicielskich, weszły w zaawansowane stadium. W sondażu postaw społecznych z początków 2015 roku zauważono też przeciętnie niskie zrozumienie dla mechanizmów gospodarczych. Polacy miewają zdecydowane, ale sprzeczne ze sobą poglądy1.

Szczególnie ważny problem obejmujący rozmaite sfery życia społeczeństwa polskiego to rosnące z roku na rok nierówności społeczne. Nękające i frustrujące duże grupy społeczeństwa — i prowadzące do wykluczenia zeń wielu jego kategorii. Prowadzi to do izolacji ze społecznego uczestnictwa w takich zbiorowościach jak naród czy społeczności lokalne. Co osłabia potencjał społeczeństwa obywatelskiego poprzez konflikty, kompleksy, zawiść — utrwalającą podział na „naszych” i „obcych”. I niechęć do współpracy.

Nierówności — i wynikające z nich procesy wykluczenia — stanowią też jeden z najważniejszych kierunków analiz ześrodkowanych na społecznych konsekwencjach tego stanu rzeczy. Jest to w dodatku temat bardzo aktualny, podejmowany nie tylko przez socjologów, ale i politologów czy ekonomistów zaniepokojonych rozmiarami i konsekwencjami nierówności materialnych i społecznych.

Żyjemy w drugiej dekadzie XXI wieku w systemie gospodarczym i społecznym — jego elementy są „[…] złożonym efektem sieciowej formy organizacji społeczeństwa, w korą włączają się bądź z której są wyłączone jednostki i grupy społeczne”2.

Refleksja nad kształtem dzisiejszej, płynnej rzeczywistości prowadzi Mirosławę Marody do zwrócenia uwagi na ważny z socjologicznego punktu widzenia aspekt analizy. Chodzi o to, że „socjologia […] musi koniecznie odejść […] od utrwalonego nawyku koncentrowania sposobów opisu oraz analizy społeczeństwa in statu nascendi”3.

Ten punkt widzenia można potraktować jako przesłankę naszych rozważań. Polegających — najogólniej rzecz ujmując — na próbie analizy nierówności, mających charakter nie fenomenu istniejącego dzisiaj, ale procesu społecznego. I to procesu w ostatnich latach nasilającego się w tempie przyspieszonym.

Przyszłość niesie wiele realnych zagrożeń. Po pierwsze, perspektywę przezwyciężonego, choć wciąż tlącego się kryzysu gospodarczego odsłaniającego mechanizm dominacji sfery finansowej nad wytwórczą. Ten model systemu jest już źródłem narastającego zadłużenia, zapoczątkowanego w Stanach Zjednoczonych i pociągającego za sobą kryzys euro, który grozi spójności (a może i trwaniu) Unii Europejskiej. Ma to, po drugie, wymiar polityczny: politykę integracji Stanów Zjednoczonych Ameryki z Europą osłabiać będą procesy dezintegracyjne. Z kolei w samej Europie występują dążenia tożsamościowe poszczególnych krajów, co wiąże się nie tylko (i nie tyle) z pamięcią historyczną, ale także z problemami stwarzanymi przez transgraniczne migracje. Towarzyszy temu erozja tradycyjnych struktur społecznych i wzorów kulturowych. Po trzecie, wszystko to stwarza niekorzystne perspektywy społeczne: właśnie wzrost rozbieżności między krajami Unii Europejskiej — i nierówności społecznych w poszczególnych krajach.

Pokryzysowa eksplozja nierówności materialnych w Stanach Zjednoczonych rozszerza się na inne zglobalizowane kraje. Perspektywicznie— także na Polskę. O niewydolności współczesnego kapitalizmu świadczy między innymi „[…] gwałtowne narastanie nierówności dochodów, prowadzące do spowolnienia wzrostu gospodarczego i obniżenia poziomu życia. Godzi to w legitymacyjne podstawy obecnego systemu”4.

Niekorzystne przemiany widziane z perspektywy dnia dzisiejszego narzucają przekonanie o konieczności reakcji uprzedzających ich negatywne skutki. Trudno tu i teraz uznać interwencje Unii Europejskiej przeciwdziałające wszechogarniającym konsekwencjom globalnego kryzysu za adekwatne do sytuacji. To raczej ostrożne stąpanie po lodzie według pomysłu on s’engage et puis on voit. Perspektywa stabilizacji finansowej, ekonomicznej i społecznej oraz ograniczenia rozmiaru zjawiska wykluczenia w skali Unii Europejskiej rysuje się przeto mgliście. Jest to szczególnie wyraźne w świetle dramatycznego wzrostu nierówności materialnych i społecznych, którymi niepokoi się—o czym piszemy—już nawet Wall Street. To ostatnie potraktowaliśmy jako niezwykle ważny sygnał konieczności przeciwdziałania temu złożonemu zjawisku. Ze wszystkimi następstwami. Nakłada się na to skomplikowana i trudno przewidywalna sytuacja polityczna: Rosja–Ukraina–Państwo Islamskie, co leży jednak poza zakresem rozważań naszej książki.

Piszemy o wielu wymiarach nierówności kumulujących się w określonych sytuacjach. O bogactwie i biedzie, przywilejach warstw społecznych i grup zawodowych. I o nierównych szansach edukacyjnych młodego pokolenia: o dziedziczeniu biedy i statusu rodziny. Także o przemianach, jakim podlega społeczeństwo: o wykluczeniu etnicznym i politycznym, a także — w wymiarze klasowym teraźniejszości — o prekariacie. Wreszcie o wykluczeniu z życia, czyli o śmierci samobójczej. Także o wszechobecnej korupcji, w tym politycznej, wpisanej w klimat III RP. A wreszcie o nierównościach w układzie terytorialnym i barierach ich przezwyciężania. Duży to czy nieduży wachlarz nierówności? W każdym razie niepełny, skoro nie ma w nim tak ważnych problemów, jak kalectwo, bezdomność, wykluczenie cyfrowe. Nie jest to zatem całościowy obraz nierówności w Polsce drugiej dekady XXI wieku, choć staramy się go przybliżyć. Można by wiedzę tę zawrzeć w jakimś ogromnym tomie. Ale kto dziś czyta opasłe dzieła? Wydaje się przeto, że lepiej jest przekazać to, co naszym zdaniem najważniejsze, w sposób syntetyzujący.

Takie podejście było skądinąd konieczne ze względów merytorycznych i metodologicznych. Rozważania nasze są opar danych „twardych” (umożliwiających wnioskowanie o tym „jak jest”, a nie „jak się wydaje”) i — niekoniecznie publikowanych — statystykach międzynarodowych. Sięgamy także do informacji uznanych organizacji pozarządowych, jak Transparency International Polska czy Fundacja Batorego. Nakładają się na to informacje pochodzące z badań empirycznych CBOS czy TNS Polska. Dużą rolę pełnią też wyniki reprezentatywnych badań jakościowych uzyskane dzięki grantom ostatniego kilkunastolecia: naszych bądź przywoływanych w tym tomie autorów. Konieczna dla tego typu analizy rzeczywistości była interdyscyplinarność i postępowanie zgodne z duchem socjologii jako nauki specjalizującej się nie tylko w badaniu faktów społecznych, ale także w budowaniu typologii zachowań zbiorowych i poszukiwaniu metod ich przewidywania5.

Chodzi przy tym o komplementarność metod badawczych — empirycznych, zarówno ilościowych, jak i jakościowych, pozwalających wykryć prawidłowości zachowań ludzi w skali kraju i w określonych środowiskach (biedni–bogaci) oraz regionach (wieś–małe miasteczka–duże miasta) — oraz analiz „twardych” danych statystycznych, a także o skonfrontowanie uzyskanych informacji z ogólną wiedzą na temat świadomości społecznej oraz obrazem transformacji formułowanym przez decydentów politycznych.

Kwestią szczególnie ważną jest przy tym, po pierwsze, posługiwanie się materiałem źródłowym w sposób adekwatny do jego zawartości. Chodzi tu, najkrócej rzecz ujmując, o unikanie błędu ekstrapolacji, polegającego na formułowaniu sądów o zjawisku tylko przez pryzmat opinii o nim, które nie mogą wszak zastąpić obiektywnych wskaźników wiedzy.

Istotne jest też, po drugie, jednoczesne posługiwanie się wieloma (często trudno dostępnymi) źródłami informacji. Umiejętne ich weryfikowanie i łączenie jest sztuką rzadką i cenną — po to, żeby przedmiotem analizy nie była li tylko każda rzecz z osobna (tak jak wykpiwa Julian Tuwim: „że dom… że koń… że drzewo”). Inaczej mówiąc, żeby analiza poszczególnych elementów rzeczywistości nie zastępowała jej syntetyzującego ujęcia.

Tę socjologiczną dyrektywę prowadzenia badań na rożnych piętrach wiedzy o rzeczywistości i jej analizy przy jednoczesnym użyciu rożnych metod staraliśmy się stosować w miarę konsekwentnie. Był to też — i jest — taki swoisty znak firmowy zespołu badawczego Instytutu Studiów Politycznych PAN. Tematyka kolejnych książek zaś — również tej proponowanej dziś czytelnikom — odzwierciedla w pewnej mierze „odmiany czasu teraźniejszego”, ciągłość i zmianę naszej polskiej rzeczywistości. Dzisiejszej — ale i po trochu wczorajszej. Polskiej — ale też nieco europejskiej. Co nie zmienia faktu, że „od zawsze” interesują nas gorsze strony wziętych pod lupę czasów, czyli rozmaite dysfunkcje systemu. Mówi o tym cała seria książek, których autorką bądź współautorką i redaktorką jest Maria Jarosz. I zwłaszcza ta oto Eksplozja nierówności. To, w jakiej mierze udało się spełnić nasze zamierzenia, pozostawiamy ocenie czytelników.

 

 

1 M. Janicki, Badania nad żądaniami, „Polityka”, 18–24 marca 2015, s. 15.

2 M. Marody, Sieć z dużymi dziurami, „Polityka”, 24 listopada 2007.

3 M. Marody, Jednostka po nowoczesności. Perspektywa socjologiczna, Scholar, Warszawa 2014, s. 10.

4 Tamże, s. 318.

5 Zgodnie w metodologicznymi dyrektywami Émile’a Durkheima zawartymi w Samobójstwie oraz ideami Stanisława Ossowskiego (O osobliwościach nauk społecznych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2001); zob. także A. Sułek, Sondaż polski. Przygarść rozpraw o badaniach ankietowych, Wydawnictwo IFIS PAN, Warszawa 2001; A. Sułek, Ogródmetodologii socjologicznej, Scholar, Warszawa 2002.

 

 

The Inequality Explosion?

 

Summary

This book traces manifestations of the eponymous inequality explosion in today’s world of global economic crisis. It adopts a sociological perspective to analyse various guises of inequality: material, social, educational, regional and many others. The results reflect the phenomena of continuity and change in Polish reality but most of all, a close inspection of the present time reveals its darker side — the various dysfunctions of the system. The study largely follows the postulate for research to be conducted on multiple levels of knowledge about reality, using varied, interdisciplinary methodologies. The authors devote much attention to political exclusion resulting from “wild lustration”, and likewise to ethnic and educational exclusion — and to the horrid phenomenon whereby material conditions cause different forms of exclusion to accumulate and start being passed on from one generation to another. The newest, digital dimension of exclusion only exacerbates the existing ones.

The topicality of the subject matter is attested to by the unprecedented fact that the negative consequences of the inequality explosion are discussed not only by sociologists, economists or political scientists but also by financial institutions, politicians worldwide, and global economy experts. These elites dread a scenario in which large rebellious groups within the precariat initiate unrest that would lead to the overthrow of the current political system. Even the 2015 World Economic Forum in Davos chose as its main topic potential negative consequences of the growing inequality, a fact of considerable importance in itself. Can this\ negative trend be reversed? We still lack satisfying answers.

 

 

Contents

 

Introduction. The Polish inequality syndrome / 7

 

Chapter 1. Inequalities in modern society / 14

 

Chapter 2. Privileges and inequalities / 38

 

Chapter 3. Winners and losers. The precariat / 55

 

Chapter 4. Areas of exclusion / 75

 

Chapter 5. Excluded from life. On suicides / 100

 

Chapter 6. Corruption in society and in the ruling elite / 130

 

Chapter 7. The general dimension of territorial inequalities / 154

 

Chapter 8. Determinants of territorial inequalities / 174

 

Chapter 9. Key barriers to development / 208

 

Conclusion. What now? What next? / 221

 

 

ISBN: 978-83-64363-23-8
Format: 138x220 mm
Objętość: 240 s.
Oprawa: twarda
Projekt graficzny okładki i stron tytułowych: Ireneusz Sakowski
Rok wydania: 2015
Dział: Socjologia
Redakcja naukowa: Maria Jarosz & Marek W. Kozak

 

Niewinne kłamstwa (Akademia Canterwood 6), Jessica Burkhart, thriller, sensacja, kryminał, zapowiedzi, powieść, literatura kobieca, literatura obyczajowa, literatura inspiruje, bestsellery, romans, księgarnia internetowa, Wydawnictwo Dobra Literatura, Wydawnictwo Dolnośląskie, nowe książki, tania książka, nowości wydawnicze, nowo wydane, nowowydane.pl

Oficyna Naukowa

Oficyna Naukowa
ul. Mokotowska 65/3
00-533 Warszawa
Telefon: (22) 622 02 41

www.oficyna-naukowa.com.pl/